Przeskocz do treści

1

Strona główna » zdrowie człowieka » Strona 2

Dlaczego drzewa w mieście są na wagę złota? Posadzone w odpowiedniej odległości od latarni ulicznych, od samej skrajni ulicy, od infrastruktury technicznej i od siebie nawzajem stanowią niezwykle wartościowy i bezpieczny element krajobrazu miasta.

Drzewa produkują niezbędny do życia tlen

Najważniejszą funkcją drzew, mającą bezpośredni wpływ na nasze życie, ale też na życie na całej planecie, jest produkcja tlenu i pochłanianie dwutlenku węgla. Stuletni buk pochłania rocznie ok. 4800 kg CO2 i produkuje 3500 kg tlenu, który starcza dla 10 osób na rok. Taką samą produktywnością będzie się charakteryzować 1700 drzewek 10-letnich, zajmujących 265 razy większą powierzchnię niż dojrzały buk.

Drzewa zmniejszają zanieczyszczenie powietrza

Dodatkowo drzewa neutralizują zanieczyszczenia powietrza – mniejsze cząsteczki pochłaniają, większe osiadają na liściach i gałęziach. Dzięki temu potrafią ograniczyć zapylenie powietrza nawet do 75%. Poza tym zmniejszają zanieczyszczenie tlenkiem węgla, tlenkami azotu, ozonu i szczególnie niebezpiecznymi wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi. Za te substancje odpowiadają samochody i tzw. niska emisja, czyli palenie w piecach węglem, koksem, czy śmieciami. Im bliżej drogi znajdują się drzewa, tym ich możliwości oczyszczające większe – nawet do 9 razy większe w porównaniu do drzew oddalonych od ulic.

W cieniu drzewa temperatura powietrza jest znacznie niższa

Drzewa mają również właściwości regulacyjne – obniżają temperaturę powietrza od 3 do nawet 10 st. C poprzez proces transpiracji, czyli odparowywania wody. W ciągu doby drzewa potrafią oddać od 200 do 400 litrów wody. To dlatego temperatura powietrza w parkach jest zawsze odczuwalnie niższa. Zupełnie inaczej oddziaływają powierzchnie asfaltowe i betonowe. Nagrzewają się one szybko i potrafią podnieść temperaturę powietrza w miastach o 2 do 4 st. C. Cień drzew wydłuża również trwałość chodników i dróg. Trwałość asfaltu dzięki cieniowi przedłuża się z 7-10 lat do 20-25. Wiąże się to ze zmniejszonym nagrzewaniem powierzchni w ciągu dnia i wychładzaniem jej w nocy (zjawisko erozji wietrznej).

Drzewa absorbują wodę

Drzewa również pochłaniają wodę – przez liście i korzenie. Około 30% opadów nigdy nie spada na ziemię, bo zatrzymywane są na liściach i gałęziach oraz pniu drzewa. Kolejne do 30% opadów absorbują korzenie. To dlatego drzewa mają niebagatelne znaczenie w ochronie przed podtopieniami w czasie ulewnych deszczy.

Czy ta długa lista zalet wystarcza aby przekonać wszystkich dlaczego drzewa w mieście są na wagę złota?

Naukowe przyjęcia dla dzieci!

Szukasz pomysłu na urodziny dla dziecka? Zapraszamy do współpracy!

Organizujemy wyjątkowe przyjęcia, pełne fascynujących eksperymentów naukowych. Angażujemy dzieci do nauki przez zabawę!

Strona główna » zdrowie człowieka » Strona 2

Jak działa na nas płacz dziecka? Nasza reakcja na płacz dziecka jest bardzo głęboko zakorzeniona w mechanizmach przystosowawczych. Jest ona automatyczna, a steruje nią kilka hormonów. Oksytocyna - wspomagająca tworzenie się więzi rodzicielskich, dopamina - odpowiedzialna za stan pobudzenia, kortyzol - uznawany za hormon stresu oraz endogenne opioidy, wpływające na poczucie przyjemności.

Najszybciej na płacz reaguje dopamina. Jej stężenie wzrasta gwałtownie, ale też może szybko spaść, jeśli bodziec płaczu przestanie działać. Wolniej wzrasta poziom kortyzolu. Jednak jego stężenie będzie się utrzymywać na wysokim poziomie tak długo, jak długo dziecko będzie płakało. Przewlekłe utrzymywanie się zbyt wysokiego stężenia kortyzolu wpływa negatywnie na relacje rodzinne a także na zdrowie samego rodzica. Przewlekle podwyższony poziom kortyzolu podnosi ryzyko ogromnej liczby chorób, począwszy od schorzeń metabolicznych, a skończywszy na psychicznych.

Po zadziałaniu bodźca płaczu dziecka, poza dopaminą i kortyzolem wzrasta również stężenie oksytocyny. Poziom tego hormonu rośnie relatywnie powoli i utrzymuje się na wysokim poziomie również po ukojeniu płaczu oraz zaspokojeniu potrzeby dziecka. Natomiast czwarta z wymienionych substancji, czyli endogenne opioidy, pojawiają się dopiero po zaprzestaniu płaczu i po nawiązaniu z dzieckiem kontaktu. Oznacza to, że reagowanie na płacz jest dla rodziców korzystne. Po pierwsze, redukuje poziom stresu i nieprzyjemnych doznań. Po drugie, sprzyja zacieśnianiu więzi. Po trzecie, sprawia przyjemność.

Płacz młodych ssaków, niezależnie od gatunku, wykazuje uderzające podobieństwo, zwłaszcza w zakresie częstotliwości wydawanych dźwięków. Badania naukowe wykazały, że przedstawiciele odmiennych gatunków (nieudomowionych przez człowieka) reagują na płacz noworodków innych zwierząt, również ludzkich. Taki wynik oznacza, że płacz wyewoluował u ssaków na bardzo wczesnym etapie, a aktywne reagowanie na niego to nasza najbardziej naturalna reakcja.

Bibliografia:
M.A.Trzeciak (2018) Czy słonie dają klapsy? Fascynujące rodzicielstwo zwierząt. Wyd. Feeria Science

1

Strona główna » zdrowie człowieka » Strona 2

Codziennie słyszymy, że powietrze w Polsce jest fatalnej jakości. Wielokrotnie przekroczone normy zanieczyszczenia, pyły i toksyczne mikro cząstki. Często zaleca się pozostanie w domu, ale przecież powietrze dostaje się do wnętrza naszych mieszkań, a i tu musimy czymś oddychać. Dodatkowo nasze domy zbudowane są z materiałów, które często wydzielają niebezpieczne substancje. Oczywiście powietrze można oczyszczać przy pomocy kosztownych maszyn filtrujących. Warto jednak spróbować dużo tańszego, naturalnego rozwiązania.

Rośliny doniczkowe mogą być naszym sprzymierzeńcem w walce o czyste powietrze. Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez NASA w 1989 roku, niektóre z roślin często uprawianych przez nas w doniczkach bardzo skutecznie oczyszczają powietrze.

Roślin te skutecznie filtrują powietrze z trichloroetylenu, aldehydu mrówkowego, benzenu, ksylenów i amoniaku. To substancje, które często wydzielają się z farb, wykładzin, ścian czy instalacji w budynkach i przez codzienne wdychanie szkodzą nam. Powodują między innymi podrażnienia dróg oddechowych, suchość i pieczenie oczu, wyschnięta śluzówka nosa, kaszel, większa podatność na infekcje.

Na czele listy najefektywniejszych w oczyszczaniu powietrza roślin znajduje się chryzantema wielkokwiatowa, dracena odwrócona, skrzydłokwiat, bluszcz pospolity i sansewieria gwinejska.

Rośliny potrafią chronić się przed zanieczyszczeniami wchłaniając niebezpieczne substancje i wiążąc je w postaci, która przestaje być szkodliwa. Drugim zjawiskiem jest działanie mikroorganizmów żyjących w glebie oraz układu korzeniowego roślin. Im lepszy dostęp powietrza do gleby, tym skuteczniejsze jego oczyszczanie.

Opisywane mechanizmy sprawdzają się w oczyszczaniu powietrza z niebezpiecznych związków chemicznych. Niestety nie zapewnią usuwania pyłów zawieszonych, których normy są regularnie w Polsce przekraczane.

Dodatkowym bonusem ze strony roślin jest dla nas zwiększanie wilgotności powietrza, zwłaszcza w zimie. Zwiększona wilgotność powietrza w pomieszczeniach poprawia znacząco komfort oddechowy i wpływa dodatnio na cerę.

Teoretyczna i praktyczna wiedza dla dzieci

Zapraszamy do współpracy w ramach autorskiego programu zajęć dla dzieci. Przez zabawę i eksperymenty przekazujemy teoretyczną wiedzę i praktyczne umiejętności.

Organizujemy także niezapomniane urodziny dla dzieci!

Strona główna » zdrowie człowieka » Strona 2

Mitochondria są niesamowitymi tworami. Słowo "mitochondrium"  pochodzi z języka greckiego, mitos oznacza "nić", a chondrion - "grudka". Te małe struktury (wielkości przeważnie od 2 do 8 mikrometrów) o skomplikowanej budowie znajdują się w komórce, ale nie w jej jądrze, tylko w otaczającej je cytoplazmie.

Znaczenie mitochondriów dla organizmu

Ich najważniejszą rolą jest wytwarzanie energii, która potem gromadzona jest w wiązaniach chemicznych związku, w skrócie zwanego ATP. Jego cząsteczki to podstawowe paliwo komórkowe używane w procesach metabolicznych. Szacuje się, że mitochondria produkują około 90% energii wykorzystywanej przez organizm ludzki.

Oprócz tego mitochondria są zaangażowane w wiele innych procesów, takich jak sygnalizacja komórkowa, specjalizacja, wzrost i śmierć komórki, czy też kontrola cyklu komórkowego.

Pochodzenie

Uczeni uważają, że mitochondria były w czasach prehistorycznych, osobnymi bytami, które zostały wchłonięte przez inną komórkę. Zostały w nich na zasadzie endosymbiozy, kiedy to jeden gatunek żyje w ciele drugiego. Endosymbioza dała możliwość przeprowadzania tlenowego oddychania komórkowego, a tym samym pozwoliła na uzyskanie większej ilości energii z tej samej ilości pokarmu niż u innych organizmów. Zdolność ta stanowiła dużą przewagę i przyczyniła się do sukcesu ewolucyjnego organizmów mających mitochondria. Zwiększyło to także liczbę środowisk, w których takie organizmy mogły się rozwijać.

Dowodem potwierdzającym teorię endosymbiozy jest choćby to, że u organizmów eukariotycznych mitochondria jako jedyne struktury komórkowe (oprócz jądra komórkowego i plastydów u roślin) zachowały własny materiał genetyczny. Jest on niewielki, koduje tylko od kilkunastu do kilkudziesięciu białek z kilkuset białek niezbędnych do funkcjonowania mitochondrium. Co więcej, genom mitochondrialny wykazuje podobieństwo do genomu bakterii. Mitochondrialny DNA ma postać małej, kolistej, dwuniciowej cząsteczki. Jedną z bardzo istotnych cech mtDNA jest jego zwarta budowa i brak przerw między genami (tzw. intronów), które występują w DNA jądrowym.

Ludzkie komórki mają różną liczbę mitochondriów, jednak jest ich zazwyczaj kilka tysięcy. Mitochondria dziedziczone są niemal wyłącznie po matce, ponieważ wszystkie lub prawie wszystkie pochodzą z komórki jajowej. Plemniki mają ich bardzo mało (około 100 - jeśli w ogóle). Poza tym, gdy dojdzie już do zapłodnienia komórki jajowej i powstanie zygota, mitochondria pochodzące od ojca ulegają zniszczeniu. Choć mtDNA dziedziczymy po matce, ma je potomstwo obu płci. W genach mitochondrialnych nie dochodzi do rearanżacji przez rekombinację. Może w nich jednak dochodzić do mutacji. Mutacje takie powodują tzw. choroby mitochondrialne, których objawy dotykają głównie tkanki o największym zapotrzebowaniu energetycznym – mięśniową i nerwową.

Zajęcia naukowe dla dzieci w Poznaniu i okolicach

Prowadzimy autorski program warsztatów dla dzieci, podczas których wykonujemy proste, interesujące eksperymenty angażujące najmłodszych do poznawania świata.

Organizujemy także wyjątkowe urodziny dla dzieci, pełne wielobarwnych doświadczeń!

Strona główna » zdrowie człowieka » Strona 2

Jemioła to bardzo ciekawa roślina. Jest dwuliściennym, dwupiennym krzewem z rodziny sandałowcowatych, półpasożytem drzew, rosnącym w Europie, Azji, Afryce i północnej Australii. Ta zielona roślina ma łodygi oliwkowozielone, widlasto rozgałęzione, liście skórzaste zimotrwałe. Kwiaty jemioły są żółtozielone, a owoce (pozorne jagody) – mięsiste. Krzew jemioły osiąga wysokość do 50 centymetrów. Wiek rośliny można określić na podstawie licznych widocznych członów, gdyż jej coroczny przyrost ma formę odcinka zakończonego dwoma liśćmi. Jej korzenie mają postać tzw. korowych pasm ssących, których ssawki wnikają pod korę drzewa. Zagnieżdża się ona najczęściej na drzewach liściastych. Jest częściowym pasożytem, co oznacza, że sama produkuje chlorofil, ale odżywia się, korzystając z soków rośliny-dawcy, na której rośnie i się rozwija.

Istnieje ok. 65 gatunków jemioły. W Polsce występują 3 gatunki tego krzewu. Najbardziej znana jest jemioła pospolita (Viscum album) i to właśnie ją wieszamy pod sufitem w Boże Narodzenie. W Polsce jemioła rośnie najczęściej na topolach, klonach, lipach, robinii akacjowej.

Owoce jemioły są przysmakiem ptaków, głównie jemiołuszek. Pojawiają się one u nas w listopadzie (przylatują ze Skandynawii i Rosji), a zostają do marca. Oblatują drzewa, na których rośnie jemioła i zjadają owoce. Dzięki kleistej substancji (wiscynę) zawartej w miąższu nasiona przyklejają się do dzioba ptaków i przenoszone są na gałęzie innych drzew (ptaki pozbywają się ich, czyszcząc dziób o gałęzie). Owoce są również trawione a nasiona wydalane w postaci tasiemek. Gdy taka tasiemka dotknie drzewa, zostaje ono skażone i wkrótce pojawia się na nim jemioła.

O jemiole wspominają już legendy pochodzące z czasów starożytnych. Przed wiekami uznawano ją za dar od Boga lub magiczne ziele i zbierano z wielką starannością. Wierzono, że chroni ona przed złymi mocami, sprowadza do domu szczęście i bogactwo oraz sprzyja zakochanym. Stosowano ją również w medycynie ludowej, jako panaceum.

Obecnie jemioła znalazła zastosowanie w medycynie. Wyciągów wodnych i alkoholowych z jemioły używa się w celu obniżenia ciśnienia krwi (osłabiają napięcie naczyń krwionośnych krwionośnych), mają też lekkie działanie moczopędne. Jemioła wzmacnia też naszą odporność. Prowadzi się również badania nad zastosowaniem jemioły w leczeniu raka.

Jemioła jest jednak rośliną trującą, dlatego nie używa się jej raczej samodzielnie w domowej apteczce. Przedawkowanie jemioły może wywołać wymioty, kolki, drgawki etc.,

Natura hojnie wyposażyła jemiołę w mechanizmy przetrwania i rozwoju. Wyobraźnia ludzka nadała natomiast temu krzewowi cechy magiczne i nadprzyrodzone.

Urodziny szalonego naukowca!

Poza warsztatami dla najmłodszych w szkołach i przedszkolach, organizujemy także niezapomniane urodziny dla dzieci!

Tworzymy wyjątkową atmosferę i angażujemy dzieci w barwne doświadczenia, rozbudzając ciekawość świata.