Przeskocz do treści

Zdobywanie wiedzy o polskiej przyrodzie to niezwykle bogaty i różnorodny temat, który może fascynować dzieci na każdym etapie ich rozwoju. W kraju tym mamy do czynienia z różnorodnymi ekosystemami: od gór, przez lasy, jeziora, aż po wybrzeża Bałtyku. To wszystko stanowi doskonały materiał do nauki o środowisku naturalnym. Jednak, by zainteresować dzieci tematyką przyrody, nie wystarczy tylko przekazać im suche informacje. Kluczem do sukcesu jest angażowanie ich w proces odkrywania świata przyrody poprzez zabawę, eksperymenty oraz interakcję z naturą. W tym kontekście szczególne znaczenie mają ciekawe zajęcia przyrodnicze dla dzieci, które łączą edukację z aktywnym uczestnictwem i zabawą. Warto także pamiętać, że warsztaty przyrodnicze dla dzieci to doskonały sposób na praktyczne wprowadzenie maluchów w świat ekologii.

1. Znaczenie angażujących zajęć przyrodniczych

Dzieci uczą się najlepiej, gdy są aktywnie zaangażowane w proces edukacyjny, a wiedza o przyrodzie staje się dla nich naturalną częścią codziennego życia. Ciekawe zajęcia przyrodnicze dla dzieci pomagają rozwijać ich zainteresowania. Uczą również empatii do środowiska, co w przyszłości może przełożyć się na odpowiedzialne postawy proekologiczne. Im więcej dzieci mają okazji do bezpośredniego kontaktu z naturą, tym większą mają motywację do poznawania jej tajemnic.

Ważnym elementem angażujących zajęć przyrodniczych jest ich różnorodność. Praca z dziećmi powinna obejmować zarówno zajęcia teoretyczne, jak i praktyczne. Wśród tych pierwszych mogą być wykłady lub prezentacje. Natomiast te drugie mogą obejmować wycieczki przyrodnicze, eksperymenty naukowe czy tworzenie projektów przyrodniczych.

2. Fajne zajęcia dla dzieci – inspiracja do działania

Zdobywanie wiedzy o polskiej przyrodzie można zacząć od różnorodnych, „fajnych” zajęć, które przyciągną ich uwagę i sprawią, że będą chętne do dalszego zgłębiania tematów związanych z naturą. Przykładem mogą być zabawy z wykorzystaniem elementów przyrody. Dzieci mogą zbierać liście, kwiaty, kamienie czy muszle, a potem rozpoznawać je lub tworzyć z nich obrazki, kolaże czy mapy.

Pomocne w tym procesie mogą być także książki przyrodnicze, aplikacje edukacyjne, filmy dokumentalne o dzikiej przyrodzie, a także specjalne gry planszowe i komputerowe, które w atrakcyjny sposób uczą o faunie i florze Polski. Dzieci uwielbiają różnorodne formy zabawy, więc wplecenie edukacyjnych elementów w codzienną rozrywkę może być skutecznym sposobem na zainteresowanie ich przyrodą.

Przykładami takich „fajnych zajęć” mogą być:

- Poszukiwanie skarbów przyrodniczych – dzieci biorą udział w grze polegającej na zbieraniu konkretnych elementów przyrody (liście określonego drzewa, muszle, kawałki kory, itp.) w lesie lub parku. Taka zabawa nie tylko angażuje zmysły, ale także pozwala dzieciom na rozpoznawanie roślin i zwierząt w ich naturalnym środowisku.

- Obserwacja zwierząt  – dzieci mogą z pomocą lupy przyjrzeć się bliżej drobnym organizmom, takim jak owady, ptaki czy rośliny. Tego rodzaju zajęcia pozwalają im dostrzec zjawiska, które zwykle umykają uwadze dorosłych.

3. Warsztaty przyrodnicze dla dzieci – nauka przez doświadczenie

Warsztaty przyrodnicze dla dzieci to doskonała okazja do praktycznego zgłębiania wiedzy o polskiej przyrodzie. Celem takich warsztatów jest nie tylko przekazanie informacji teoretycznych, ale także umożliwienie dzieciom przeprowadzania własnych eksperymentów, badań i odkryć.

Typowe warsztaty przyrodnicze mogą obejmować:

- Tworzenie własnego ogrodu. Dzieci uczą się o roślinach, ich potrzebach oraz o tym, jak wygląda cykl ich życia. Zajęcia te mogą obejmować sadzenie roślin, obserwowanie ich wzrostu oraz prowadzenie dziennika przyrodniczego, w którym dzieci zapisują swoje spostrzeżenia.

- Zajęcia z ekologii. Na takich warsztatach dzieci dowiadują się, jak dbać o naszą planetę, uczą się segregacji odpadów, oszczędzania wody. Dowiadują się także, dlaczego zrównoważony rozwój jest tak ważny dla przyszłości.

- Warsztaty zoologiczne. W ramach tych warsztatów dzieci mogą poznać zwierzęta żyjące w Polsce, ich zwyczaje, zachowania, a także role w ekosystemie. Dzięki praktycznym zajęciom dzieci mogą na przykład zrobić model budki lęgowej, która będzie stanowiła dom dla ptaków w ogrodzie.

Co istotne, warsztaty przyrodnicze dla dzieci powinny być prowadzone w sposób aktywny, angażujący, a jednocześnie dostosowany do wieku uczestników. To ważne, by zajęcia nie były zbyt trudne, ale jednocześnie rozwijały ciekawość i umiejętności poznawcze dzieci.

4. Wycieczki przyrodnicze – nauka w terenie

Bezpośredni kontakt z przyrodą to niezwykle ważny element edukacji ekologicznej. Wycieczki przyrodnicze, zarówno do lasów, parków narodowych, jak i na wzniesienia górskie, stanowią doskonałą okazję do obserwacji flory i fauny w ich naturalnym środowisku. Ciekawe zajęcia przyrodnicze dla dzieci organizowane w terenie pozwalają na bardziej osobiste doświadczenie przyrody. To z kolei skutkuje większą chęcią do jej poznawania i ochrony. Na wycieczkach dzieci mogą m.in.:

- Obserwować życie zwierząt. Śledzenie tropów, szukanie gniazd ptaków, rozpoznawanie śladów obecności zwierząt, takich jak jelenie czy dziki.

- Poznawać rośliny i drzewa. Dzieci uczą się rozpoznawać gatunki drzew, ziół czy kwiatów. Dzięki użyciu książek i atlasów roślin, uczą się także, jak właściwie dbać o roślinność.

- Dowiadywać się o ochronie środowiska. Wycieczki przyrodnicze to także świetna okazja do nauki o ochronie środowiska, w tym zasadach recyklingu czy dbania o bioróżnorodność.

5. Podsumowanie

Zaangażowanie dzieci w zdobywanie wiedzy o polskiej przyrodzie jest kluczem do wychowania pokolenia, które będzie odpowiedzialne za jej ochronę i zrównoważony rozwój. Ciekawe zajęcia przyrodnicze dla dzieci, warsztaty przyrodnicze dla dzieci oraz wycieczki terenowe to doskonałe narzędzia do angażowania młodych ludzi w poznawanie świata natury. Ważne, by proces edukacji przyrodniczej był nie tylko merytoryczny. Powinien być także pełen pasji i radości, co pozwoli dzieciom na długotrwałe zainteresowanie tym tematem. Kiedy dziecko może aktywnie uczestniczyć w zajęciach, badać przyrodę i doświadczyć jej w bezpośredni sposób, z pewnością stanie się bardziej świadome otaczającego go świata oraz roli, jaką odgrywa w nim człowiek.

Strona główna » botanika

Gwiazda betlejemska idealnie wpasowała się w zimowy klimat Europy. Ze względu na piękne, intensywnie czerwone kwiaty jest nieodłączną świąteczną dekoracją. Dlaczego gwiazda betlejemska kwitnie zimą, w tak nietypowej na kwitnienie porze ?

Pochodzenie

Ojczyzną gwiazdy betlejemskiej są górzyste tereny Meksyku, Gwatemali i Kolumbii. Znana jest tam pod nazwą płomienny kwiat. Inne nazwy gwiazdy betlejemskiej to wilczomlecz nadobny, wilczomlecz piękny i poinsecja nadobna,  (Euphorbia pulcherrima Willd. ex Klotzsch). Jest krzewem z rodziny wilczomleczowatych (Euphorbiaceae) i w warunkach naturalnych osiąga wysokość nawet do 5 metrów. Roślinę odkrył w latach 20. XIX Joel Roberts Poinsett. Został on w 1825 pierwszym ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Meksyku. W 1828 roku w pobliżu Taxco de Alarcón znalazł ten gatunek wilczomlecza i jako pierwszy przywiózł go do USA. Nazwę zwyczajową upamiętniającą amerykańskiego dyplomatę i botanika-amatora (ang. ‘poinsettia’) nadał gatunkowi amerykański ogrodnik William H. Prescott. Wyhodowanie odmian dobrze znoszących podcinanie kwiatów i warunki panujące w mieszkaniach strefy umiarkowanej spowodowało szybką popularyzację gwiazdy betlejemskiej. Pod względem gospodarczym jest najważniejszą rośliną doniczkową na świecie.

Wygląd i kwitnienie

W naturalnych warunkach kwiaty (podsadki) gwiazdy betlejemskiej są czerwone. Podsadki to dokładnie kolorowe liście, które otaczają małe, zielone, bezzapachowe kwiaty. Szczytowe podsadki wybarwiają się na czerwono i kontrastują z zielonymi liśćmi, z góry wyglądają jak gwiazda. W wielu odmianach uprawowych można spotkać białe, różowe lub kremowe kwiaty gwiazdy betlejemskiej. Po przekwitnieniu podsadki blakną, tracą kolor, nabierają zieloną barwę.

W naszych warunkach klimatycznych gwiazda betlejemska kwitnie zimą: od późnej jesieni do końca zimy (niekiedy nawet do początku wiosny). Dzieje się tak dlatego, że poinsecja roślina krótkiego dnia. Oznacza to, że do swojego naturalnie pięknego rozkwitu i braku przebarwień potrzebuje długiego okresu zaciemnienia. Dni w zimie są krótkie, dlatego zwykle roślina nie potrzebuje większej uwagi, ale jeśli to konieczne można zakrywać kwiat pudłem lub materiałem na co najmniej 12 – 16 godzin dziennie.

Znaczenie

W Meksyku i Gwatemali uznawano poinsecję za roślinę leczniczą. Soku mlecznego z tej rośliny używano jako kremu do golenia, w Gwatemali także jako lekarstwa na bóle zębów i środek wymiotny. W kraju tym okłady z liści stosowano do złagodzenia bóli, a z podsadek uzyskiwano też w wiekach XIII do XVI czerwony barwnik.

Odwar z podsadek i kwiatów uznawano za substancję zwiększająca laktację. Natomiast liście mogą być stosowane jako okład oraz w celu wywołania wymiotów i wypróżnienia. Przypisuje się im też działanie aborcyjne. Sok mleczny używany jest do leczenia różnego rodzaju wyprysków i zmian skórnych. Na miejsca swędzące z powodu ukąszeń zwierząt nakłada się tłuczone liście. Odwar z kwiatów stosowano w leczeniu stanów zapalnych gardła i przy kaszlu.

Badania naukowe potwierdziły własności bakteriobójcze wyciągu z gwiazdy betlejemskiej. 

Łączymy naukę z zabawą!

Na zajęciach naukowych dla dzieci przekazujemy więcej przystępnych ciekawostek! Prowadzimy wyjątkowe eksperymenty, angażujemy do odkrywania świata i szukania rozwiązań. Zapraszamy do współpracy!

Strona główna » botanika

Ostatnio kojarzy nam się głównie z zabawą halloweenową, ale czy znacie wszystkie zalety dyni? Jest smaczna, odżywcza ma własności lecznicze, ale jest też uważana za afrodyzjak.

Niezwykła różnorodność form

Dynia należy do rodziny dyniowatych razem z m.in.: arbuzami, melonami czy ogórkami. Rodzaj Dynia (Cucurbita L.) obejmuje aż ponad 20 gatunków, z czego w Polsce występują trzy: dynia olbrzymia (Cucurbita maxima Duchesne), dynia piżmowa (Cucurbita moschata Duchesne) i dynia zwyczajna (Cucurbita pepo L.). Ta najchętniej uprawiana o żółto-pomarańczowym miąższu, bogata w drogocenne pestki to odmiana dyni olbrzymiej. Jej owoce mogą ważyć nawet powyżej 50 kg. Natomiast najcięższa dynia w Polsce ważyła 870 kg! Rzadko kto wie, że cukinia i kabaczek to także dynie, a dokładnie botaniczne odmiany dyni zwyczajnej.

Skąd się wzięła dynia?

Dynia pochodzi z Ameryki Środkowej. W Polsce popularnie zwana była banią, a w Wielkopolsce - korbolem. Historia dyni sięga czasów starożytnych. Słynny wódz, polityk i wielki smakosz Lukullus (117–56 r. p.n.e.) podawał na swoich ucztach dynię smażoną w miodzie. Uczeni greccy podawali natomiast świeżo utartą dynię zalaną winem jako środek przeciw zaparciom.

W XV w. dynia przypłynęła na statkach Kolumba. Odnotował on w swoim pamiętniku dzień, w którym po raz pierwszy ujrzał to niezwykłe olbrzymie warzywo. Początkowo Europejczycy traktowali dynię jako egzotyczną ciekawostkę. Jednak już 100 lat później uprawiano ją w niemal wszystkich krajach naszego kontynentu. W Polsce szybko rozpoznano zalety dyni i zdobyła sobie dużą popularność. Pożywne i smaczne potrawy z dyni pojawiały się zarówno na stołach pańskich, jak i chłopskich. Furorę zrobiły nasiona dodające, jak wierzono, wigoru w łóżku. Wierzenia te okazały się w pełni uzasadnione. Naukowcy odkryli, że pestki dyni zawierają tokoferol znany jako witamina płodności. Wpływa na popęd seksualny i ma działanie afrodyzjakalne.

Wartości odżywcze dyni

Miąższ dyni jest niezwykle odżywczy. Szczególnie cenna jest dynia o pomarańczowym miąższu. Im kolor miąższu intensywniejszy, tym więcej w nim witamin: A, B1, B2, C, PP. Ponadto obfituje on w składniki mineralne, zwłaszcza fosfor, żelazo, wapń, potas i magnez oraz mnóstwo beta-karotenu. Miąższ dyni jest również bogaty w białko, ale niskokaloryczny. Zawiera także pektyny i kwasy organiczne. Dodatkowo dzięki dużej zawartości celulozy pomaga w kuracjach odchudzających.

Właściwości lecznicze dyni

Gotowana lub surowa dynia pomaga w nieżytach przewodu pokarmowego, przy uporczywych zaparciach, chorobach krążenia z towarzyszącymi im obrzękami i schorzeniach wątroby. Dynia jest zalecana jako środek ogólnie odkwaszający, moczopędny, żółciopędny. Podaje się ją rekonwalescentom, pomaga bowiem odzyskać siły po ciężkiej chorobie. Mieszkańcy Tybetu stosują dynię w żywieniu dietetycznym chorych na wątrobę, nerki i serce, a także na zapalenie żołądka, nadkwasotę, owrzodzenie żołądka i dwunastnicy. Dynie wzmacniają także system immunologiczny.

Pestki dyni

Pestki dyni to najbardziej przystępne źródło organicznego, łatwo przyswajalnego, cynku. Kilogram pestek dyni zawiera 130-202 mg cynku. Niedobór cynku powoduje mnóstwo dolegliwości związanych m.in. z prostatą. Cynk jest też potrzebny włosom i paznokciom. Dzięki niemu wszelkie rany i ranki goją się szybko. Ze względu na znaczącą zawartość cynku nasiona dyni stosuje się w leczeniu chorób skóry, takich jak trądzik, opryszczka, a także przy wrzodach żołądka.

Pestki dyni składają się w 30-40% z oleju, który zawiera bardzo dużo fitosteroli i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Hamują one odkładanie się w tkankach złogów cholesterolu i obniżają poziom „złego” cholesterolu (LDL) zapobiegając miażdżycy. Ponadto znajdują się w nich lekkostrawne białka, mikroelementy, selen, magnez, cynk, miedź i mangan. Stosuje się je od bardzo dawna w leczeniu stanów zapalnych nerek i pęcherza moczowego. Olej z pestek dyni tłoczony jest na zimno, dzięki czemu nienasycone kwasy tłuszczowe nie ulegają rozkładowi, a olej zachowuje wszystkie właściwości odżywcze. Dzięki dużej zawartości kukurbitacynów działających przeciwpasożytniczo nieprzesuszone świeże pestki stosowane są przeciwko robaczycy i tasiemcom.

Zastosowanie dyni w kosmetyce

Liczne zalety dyni i jej własności znalazły zastosowanie w kosmetyce. Zarówno miąższ jak i olej z pestek może być stosowany jako kosmetyk przy każdym typie skóry, ale szczególnie polecany jest dla skóry suchej, łuszczącej się, pękającej, dojrzałej. Olej z pestek dyni można używać przeciw rozstępom, jako dodatek w olejkach do masażu, kremów i peelingów. Wykazuje właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające, a dzięki dużej zawartości potasu działa oczyszczająco i rozjaśniająco. Natomiast zawarte w miąższu witaminy A i E, pomagają utrzymać odpowiednie nawodnienie skóry, zwalczają wolne rodniki i opóźniają proces starzenia. Miąższ dyniowy ma również silne działanie w procesie oczyszczania tłustej skóry z niedoskonałościami, skłonnej do wyprysków i alergii.

Zapraszamy do współpracy!

Proponujemy autorski program zajęć dla dzieci w przedszkolach i szkołach podstawowych, podczas których popularyzujemy naukę przez zabawę i rozbudzamy ciekawość świata oraz chęć do nauki przez całe życie.

Organizujemy także niezapomniane urodziny dla dzieci, pełne eksperymentów i zabaw naukowych.

Strona główna » botanika

Wraz z końcem lata zielone dotąd liście drzew zaczynają przebarwiać się
tworząc niezwykły spektakl jesiennych barw.

Jakie są i skąd się biorą kolory jesiennych liści?

Barwę kwiatom, owocom i liściom roślin nadają związki chemiczne zwane barwnikami. Chlorofil odpowiada za zieloną barwę liści. Barwiące na żółto flawonoidy znajdziemy m. in. w papryce, pomidorach, cytrusach. Karotenoidy nadają roślinom barwę żółtą lub pomarańczową. Występują w kukurydzy (zeaksantyna), żółtku jaj (luteina), marchewce (beta-karoten). Antocyjany odpowiadają za czerwony kolor. Barwią m.in. maliny, jeżyny, winogrona, czy czerwoną kapustę.

W liściach drzew występują chlorofile, flawonoidy i karotenoidy. Do produkcji chlorofilu rośliny potrzebują ciepła i światła słonecznego. Jesienią dni są co raz krótsze i chłodniejsze, więc ilość chlorofilu w liściach zmniejsza się. Wówczas zaczynają być widoczne efekty działania innych barwników, zdominowanych wcześniej przez chlorofil.

Co sprawia, że liście barwią się na czerwono?

Do kompletu kolorów liści brakuje jeszcze czerwieni. Jej pojawienie się związane jest z obecnością antocyjanów. Ta grupa barwników nie jest obecna w liściach, gdy działa w nich chlorofil. Drzewa syntetyzują je dopiero jesienią, gdy przestaje działać chlorofil. Dlaczego jednak podejmują taki wysiłek skoro zabarwione na czerwono liście i tak zaraz opadną?

Jest kilka wyjaśnień tego zjawiska i pewnie więcej niż jedno z nich jest prawdziwe. Pierwsze zakłada, że czerwone i żółte barwniki (karotenoidy, antocyjany) pełnią w jesiennych liściach taką samą funkcję jak kremy z filtrem. Odkryto, że są one nadal produkowane, mimo rozkładu i wycofywania chlorofilu, gdyż chronią roślinę przed nadmiernym promieniowaniem i w związku z tym - przed zniszczeniem. Pozwalają też na całkowite odprowadzenie składników odżywczych. Wyłapują nie tylko nadmierne ilości światła, lecz także powstające wówczas szkodliwe dla komórek wolne rodniki tlenowe.

Drugie wyjaśnienie dotyczy mechanizmów obrony przed szkodnikami.
Czerwień liści sygnalizuje zawartość szkodliwych dla owadów składników. Kolor ten może działać odstraszająco na przykład na mszyce, które w okresie opadania liści wyszukują miejsca do złożenia jajek, z których w kolejnym roku wylęgnie się nowe pokolenie.

Jak to się dzieje, że na jednym drzewie można zobaczyć w tym samym czasie różnokolorowe liście?

Każde drzewo żyje w nieco innych warunkach – te do których dociera więcej światła słonecznego pozostają dłużej zielone, pozostające w cieniu szybciej żółkną. Drzewa na skraju lasu, wystawione na działanie wiatru szybciej poczują zbliżającą się zimę, niż te rosnące w jego głębi. Kolor liści ma związek także z gatunkiem drzewa.

Dlaczego liście jesienią opadają?

Podobnie jak za zmianę ich koloru, odpowiedzialność ponosi chlorofil. To on – pobudzany promieniami słonecznymi – syntetyzuje składniki odżywcze, potrzebne roślinie do życia. Gdy produkcja chlorofilu ustaje, rośliny zaczynają przygotowywać się do zimy. Wycofują wodę i cenne składniki odżywcze z liści do łodyg i korzeni. Pozbawione ich liście usychają i opadają.

Prowadzimy fascynujące zajęcia dodatkowe dla dzieci!

Zapraszamy do współpracy w ramach ciekawych zajęć dla dzieci w szkole podstawowej oraz przedszkolu. Oferujemy autorski program warsztatów rozbudzających ciekawość świata. Organizujemy także niezapomniane urodziny!

Strona główna » botanika

Zakwit wody to efekt masowego rozwoju fitoplanktonu (sinic, okrzemek, zielenic, wiciowców i in.) w zbiorniku wodnym. Największy udział w zakwicie wód mają zazwyczaj kolonijne, nitkowate formy sinic oraz zielenic. Efekt zakwitu mogą powodować także organizmy jednokomórkowe np. eugleny. W czasie zakwitu ilość glonów jest tak duża, że jako zielone drobinki są widoczne gołym okiem. Nadają wodzie charakterystyczne zabarwienie i powodują silne jej zmętnienie.

W zbiornikach strefy umiarkowanej zakwity występują najczęściej wiosną i jesienią. Masowe i coraz dłuższe czasowo występowanie zakwitów wody jest przejawem zaburzenia równowagi ekologicznej. Zakwity stają się coraz powszechniejsze ze względu na wzrastającą żyzność wód. Zjawisko wzrastania żyzności wód spowodowaną jest dopływem substancji mineralnych i organicznych w efekcie działalności człowieka (ścieki komunalne, nawozy sztuczne, gnojowica, obornik spłukiwane z pól, itp.).

Jakie są skutki zakwitu wody?

Wzrostu liczebności drobnoustrojów powoduje zwiększenie biologicznego zapotrzebowania na tlen. Rozpuszczony w wodzie tlen zużywany jest również do rozkładu martwych szczątków organizmów. Wody zmieniają swoją barwę i zapach. Stają się bardziej mętne. W górnych warstwach wody charakterystyczne są wahania stężenia tlenu oraz odczynu. Zaczynają powstawać obszary wody, w której zapasy tlenu zostały wyczerpane. Są one określane, jako pustynie tlenowe. W zbiorniku wszystkie organizmy tlenowe wymierają, natomiast dominują mikroorganizmy beztlenowe. Na dnie zbiornika zaczynają gromadzić się muły, co prowadzi do zmniejszania się jego głębokości.

Dodatkowo na skutek nagromadzenia się dużej masy fitoplanktonu w górnych partiach zbiornika, światło słoneczne nie dociera do głębszych warstw. Powoduje to w konsekwencji zahamowanie procesu fotosyntezy. Produkty metabolizmu, a po zakończeniu zakwitu, także rozkładu fitoplanktonu, mogą mieć charakter toksyczny.

Szczególnie niepożądane są zakwity sinic (Cyanophyceae), które w zbiornikach silnie zeutrofizowanych wypierają inne glony, zwłaszcza zielenice. Przy obfitości substancji mineralnych (zwłaszcza związków fosforu) namnażają się bardzo silnie, tworząc gęsty, pływający kożuch. Ich obfitość nie jest ograniczana zbytnio przez organizmy roślinożerne (zooplankton, ryby). Wolą one zjadać inne glony, gdyż wiele gatunków sinic ma zdolność wytwarzania szkodliwych dla wielu organizmów toksyn sinicowych.

W nielicznych przypadkach, np. w gospodarce rybackiej zakwit wybranych gatunków, na przykład zielenic (Chlorophyta) w stawie hodowlanym, jest korzystny ze względu na zwiększenie ilości pożywienia dla hodowanych ryb (np. organizmów zooplanktonowych odżywiających się glonami tworzącymi zakwit zielenicowy).

Zakwit wody w Morzu Bałtyckim

Wiosenno-letni zakwit wody jest cechą charakterystyczną Morza Bałtyckiego. Jednak z roku na rok zakwity są coraz intensywniejsze i trwają coraz dłużej (w roku 2016 zakwit trwał niemal nieprzerwanie przez 3 miesiące -20.06-21.09.2016). Występuje tutaj około 30 różnych gatunków fitoplanktonu, które opisano jako szkodliwe. Dwa gatunki dominujące, które corocznie formują spektakularne zakwity to Aphanizomenon flos-aquae oraz Nodularia spumigena. Pierwsza z nich jest nietoksyczną sinicą, która w maksimum objętości występuje w czerwcu. Druga jest sinicą toksyczną zakwitającą od lipca. Toksyczne glony i sinice mogą prowadzić do poważnych, a nawet śmiertelnych zatruć zwierząt i ludzi. Odnotowano także toksyczność dla ryb powodowaną przez glony Prymnesium parvum i podejrzewa się, że glony mogą być odpowiedzialne za pomór ptaków i fok w rejonie Zatoki Fińskiej.

Kiedy zakwit sinic się kończy, obumarłe organizmy opadają na dno i rozkładając się zużywają resztki pozostałego tam tlenu. W pozbawionych tlenu wodach dennych nie może przeżyć żaden tlenowy organizm, np. ryby czy mięczaki. Rybacy określają to zjawisko terminem - przyducha. Dno staje się pozbawione życia, a strefa beztlenowa rozprzestrzenia się. Wiele gatunków fauny Bałtyku, np. dorsz, ma coraz mniej miejsca do życia.
Bałtyk posiada największą na świecie strefę pozbawioną życia -spowodowaną działalnością człowieka. W ciągu ostatniego dziesięciolecia, co roku w Bałtyku występuje ok. 60 tys. km2 dna pozbawionego tlenu. To powierzchnia kilku polskich województw całkowicie pozbawionych życia.
Polska niestety jest jednym z głównych trucicieli Bałtyku. W ciągu ostatnich 50 lat do Bałtyku wpuszczono łącznie 20 milionów ton azotu oraz 2 miliony ton fosforu. 

Jeśli pozostawimy Bałtyk samemu sobie, to pod koniec wieku 1/4 jego powierzchni będzie pustynią ekologiczną a kożuch sinicowy będzie występować całe lato.