Przeskocz do treści

Strona główna » Ciekawostki naukowe » Strona 3

Już starożytni wiedzieli, że woda morska jest słona i nie nadaje się do picia. Nie byli jednak w stanie wytłumaczyć dlaczego tak jest. Hipotez było bardzo wiele a przełom w rozwiązaniu tej zagadki nastąpił dopiero w dopiero w XVIII wieku. Wtedy też, przebadano próbki wody pochodzącej z różnych mórz. Porównanie to pozwoliło na stwierdzenie, że choć różnią się one stopniem zasolenia, to mają mniej więcej ten sam skład chemiczny. Oznacza to, że woda powstająca na Ziemi już od początków jej istnienia musiała być słona.

Geneza zasolenia wody morskiej

Genezy zasolenia wody morskiej należy upatrywać już u początków powstawania naszej planety. Stygnącą planetę otaczały chmury, skupiające część wody, która potem miała znaleźć się na powierzchni Ziemi. Skorupa ziemska przez długi czas była bardzo gorąca. Dlatego każda spadająca na nią kropla wody zamieniała się w parę. Dopiero gdy powierzchnia Ziemi ostygła, para mogła się skroplić i zaczęły padać deszcze. Trwały one bez przerwy dnie i noce przez setki lat. W czasie ich trwania woda wypełniała baseny oceaniczne. Padając na powierzchnię kontynentów, rozpuszczała skały i zawarte w nich minerały. Następnie unosiła je do oceanów, sprawiając, że w ich wodach wzrastała ilość soli pochodzenia kontynentalnego.

Warto też wiedzieć, że tam, gdzie kiedyś było morze, a obecnie się cofnęło, powstały zbiorniki, w których po wyparowaniu wody pozostała sól. Kolejne warstwy geologiczne, nawarstwiające się przez tysiące lat, przykrywają więc teraz zbiorniki kopalnej słonej wody.

Podobno, gdyby całą sól zawartą w morzach równo rozłożyć na powierzchni lądów, utworzyłaby warstwę grubości około 150 metrów — mniej więcej 50 pięter!

Dodatkowym źródłem zasolenia jest gleba i skały. Przesączając się przez nie, woda deszczowa rozpuszcza niewielkie ilości substancji mineralnych, a potem strumieniami i rzekami niesie je do morza. Proces ten nazywa się wietrzeniem. Oczywiście woda słodka zawiera tak mało soli, że smakiem nie da się jej wyczuć.

Substancje mineralne znajdujące się w skorupie ziemskiej poniżej dna morskiego cały czas są uwalniane do morskiej wody. Woda przeciska się tam szczelinami, przegrzewa i wraca na powierzchnię wzbogacona o rozpuszczone substancje mineralne. Woda wraz z rozpuszczonymi solami mineralnymi wypluwana jest do morza wylotami hydrotermalnymi, tworzącymi głębinowe gejzery.

Dlaczego zasolenie mórz jest stałe?

Sole pozostają w morzu, gdyż odparowuje z niego tylko woda. Co ciekawe, pomimo ciągłego dopływu substancji mineralnych zasolenie utrzymuje się na stałym poziomie. Wynosi ono około 35‰ czyli przeciętnie 1 kilogram wody oceanicznej zawiera 35 gramów soli. Najwidoczniej więc sole mineralne trafiają do wody morskiej i się z niej wydostają mniej więcej w tym samym tempie. Wiele składników soli jest wchłanianych przez żywe organizmy. Na przykład polipy koralowców, mięczaki i skorupiaki przyswajają wapń, który służy im do budowy szkieletów i muszli. Z kolei mikroskopijne glony zwane okrzemkami pozyskują z wody morskiej krzemionkę. A bakterie i inne organizmy pochłaniają rozpuszczoną materię organiczną. Kiedy organizmy te umierają albo zostają zjedzone, zawarte w nich sole mineralne gromadzą się na dnie morskim w postaci martwej materii.

Zdaniem wielu naukowców cały ten obieg bilansuje się dzięki procesom geofizycznym, aczkolwiek trwa to niezwykle długo. Skorupa ziemska składa się z gigantycznych płyt. Część z nich styka się ze sobą w tak zwanych strefach subdukcji, w których jedna płyta podsuwa się pod sąsiednią i zanurza w gorących warstwach płaszcza Ziemi. Zazwyczaj cięższa płyta oceaniczna wchodzi pod sąsiadującą z nią lżejszą płytę kontynentalną, jednocześnie ciągnąc za sobą osady solne. W ten sposób większa część skorupy ziemskiej powoli ulega swoistemu recyklingowi. Do objawów tego procesu należą trzęsienia ziemi, wulkany i doliny ryftowe.

Bardziej słone są te morza, do których uchodzi niewiele rzek lub które znajdują się w obszarze strefy gorącej, gdzie obserwujemy duże parowanie. Mniej słone zaś to te, które mają wiele dopływów, są więc zasilane w wodę słodką.

Zarażamy dzieci ciekawością świata!

Realizujemy autorski program warsztatów dla dzieci w szkołach podstawowych i przedszkolach. Przez zabawę angażujemy je do poszukiwania rozwiązań i zadawania pytań.

Strona główna » Ciekawostki naukowe » Strona 3

Zakwit wody to efekt masowego rozwoju fitoplanktonu (sinic, okrzemek, zielenic, wiciowców i in.) w zbiorniku wodnym. Największy udział w zakwicie wód mają zazwyczaj kolonijne, nitkowate formy sinic oraz zielenic. Efekt zakwitu mogą powodować także organizmy jednokomórkowe np. eugleny. W czasie zakwitu ilość glonów jest tak duża, że jako zielone drobinki są widoczne gołym okiem. Nadają wodzie charakterystyczne zabarwienie i powodują silne jej zmętnienie.

W zbiornikach strefy umiarkowanej zakwity występują najczęściej wiosną i jesienią. Masowe i coraz dłuższe czasowo występowanie zakwitów wody jest przejawem zaburzenia równowagi ekologicznej. Zakwity stają się coraz powszechniejsze ze względu na wzrastającą żyzność wód. Zjawisko wzrastania żyzności wód spowodowaną jest dopływem substancji mineralnych i organicznych w efekcie działalności człowieka (ścieki komunalne, nawozy sztuczne, gnojowica, obornik spłukiwane z pól, itp.).

Jakie są skutki zakwitu wody?

Wzrostu liczebności drobnoustrojów powoduje zwiększenie biologicznego zapotrzebowania na tlen. Rozpuszczony w wodzie tlen zużywany jest również do rozkładu martwych szczątków organizmów. Wody zmieniają swoją barwę i zapach. Stają się bardziej mętne. W górnych warstwach wody charakterystyczne są wahania stężenia tlenu oraz odczynu. Zaczynają powstawać obszary wody, w której zapasy tlenu zostały wyczerpane. Są one określane, jako pustynie tlenowe. W zbiorniku wszystkie organizmy tlenowe wymierają, natomiast dominują mikroorganizmy beztlenowe. Na dnie zbiornika zaczynają gromadzić się muły, co prowadzi do zmniejszania się jego głębokości.

Dodatkowo na skutek nagromadzenia się dużej masy fitoplanktonu w górnych partiach zbiornika, światło słoneczne nie dociera do głębszych warstw. Powoduje to w konsekwencji zahamowanie procesu fotosyntezy. Produkty metabolizmu, a po zakończeniu zakwitu, także rozkładu fitoplanktonu, mogą mieć charakter toksyczny.

Szczególnie niepożądane są zakwity sinic (Cyanophyceae), które w zbiornikach silnie zeutrofizowanych wypierają inne glony, zwłaszcza zielenice. Przy obfitości substancji mineralnych (zwłaszcza związków fosforu) namnażają się bardzo silnie, tworząc gęsty, pływający kożuch. Ich obfitość nie jest ograniczana zbytnio przez organizmy roślinożerne (zooplankton, ryby). Wolą one zjadać inne glony, gdyż wiele gatunków sinic ma zdolność wytwarzania szkodliwych dla wielu organizmów toksyn sinicowych.

W nielicznych przypadkach, np. w gospodarce rybackiej zakwit wybranych gatunków, na przykład zielenic (Chlorophyta) w stawie hodowlanym, jest korzystny ze względu na zwiększenie ilości pożywienia dla hodowanych ryb (np. organizmów zooplanktonowych odżywiających się glonami tworzącymi zakwit zielenicowy).

Zakwit wody w Morzu Bałtyckim

Wiosenno-letni zakwit wody jest cechą charakterystyczną Morza Bałtyckiego. Jednak z roku na rok zakwity są coraz intensywniejsze i trwają coraz dłużej (w roku 2016 zakwit trwał niemal nieprzerwanie przez 3 miesiące -20.06-21.09.2016). Występuje tutaj około 30 różnych gatunków fitoplanktonu, które opisano jako szkodliwe. Dwa gatunki dominujące, które corocznie formują spektakularne zakwity to Aphanizomenon flos-aquae oraz Nodularia spumigena. Pierwsza z nich jest nietoksyczną sinicą, która w maksimum objętości występuje w czerwcu. Druga jest sinicą toksyczną zakwitającą od lipca. Toksyczne glony i sinice mogą prowadzić do poważnych, a nawet śmiertelnych zatruć zwierząt i ludzi. Odnotowano także toksyczność dla ryb powodowaną przez glony Prymnesium parvum i podejrzewa się, że glony mogą być odpowiedzialne za pomór ptaków i fok w rejonie Zatoki Fińskiej.

Kiedy zakwit sinic się kończy, obumarłe organizmy opadają na dno i rozkładając się zużywają resztki pozostałego tam tlenu. W pozbawionych tlenu wodach dennych nie może przeżyć żaden tlenowy organizm, np. ryby czy mięczaki. Rybacy określają to zjawisko terminem - przyducha. Dno staje się pozbawione życia, a strefa beztlenowa rozprzestrzenia się. Wiele gatunków fauny Bałtyku, np. dorsz, ma coraz mniej miejsca do życia.
Bałtyk posiada największą na świecie strefę pozbawioną życia -spowodowaną działalnością człowieka. W ciągu ostatniego dziesięciolecia, co roku w Bałtyku występuje ok. 60 tys. km2 dna pozbawionego tlenu. To powierzchnia kilku polskich województw całkowicie pozbawionych życia.
Polska niestety jest jednym z głównych trucicieli Bałtyku. W ciągu ostatnich 50 lat do Bałtyku wpuszczono łącznie 20 milionów ton azotu oraz 2 miliony ton fosforu. 

Jeśli pozostawimy Bałtyk samemu sobie, to pod koniec wieku 1/4 jego powierzchni będzie pustynią ekologiczną a kożuch sinicowy będzie występować całe lato.

Strona główna » Ciekawostki naukowe » Strona 3

Krwiożercze komary brzęczące zwane także pospolitymi (Culex pipiens), potrafią zepsuć nawet najpiękniejszy letni wieczór. Ich ukąszenia powodują dokuczliwe swędzenie skóry, podrażnienia i opuchliznę a natrętne bzyczenie irytuje.

Jednak komary są na Ziemi znacznie dłużej niż człowiek. Występowały na Ziemi już w okresie jurajskim, czyli około 210 milionów lat temu. Dla porównania, pierwsze ślady człowieka rozumnego (Homo sapiens) pochodzą sprzed 400 tysięcy lat.

Jedynie samice komarów piją naszą krew

W przypadku tego typu owada płeć męska od żeńskiej znacznie się różnią (dymorfizm płciowy). Samce komara posiadają owłosione ciało oraz krzaczaste czułki, dzięki którym odbierają zapachy wydzielane przez komarzyce. Samce komarów potrafią zadowolić się nektarem kwiatowym, jednak komarzyce potrzebują protein zawartych w krwi zwierząt stałocieplnych, by móc złożyć jaja. Tylko komarzyce posiadają aparat gębowy przystosowany do pobierania krwi.

Komar brzęczący składa jaja (ok. 100 szt.) w wodzie stojącej. Może korzystać również z wody znacznie zanieczyszczonej, np. odstojniki ścieków. Z jaj po 24–36 godzinach wylęgają się larwy, które po kilku linieniach (7–10 dni) zamieniają się w poczwarkę. Poczwarka jest ruchliwa, ale nie pobiera pokarmu. Po 2–4 dniach powstaje z niej dorosły owad. Po okresie lęgowym również komarzyce tracą nami zainteresowanie i szukają raczej kwiatów niż świeżej krwi. Na nieszczęście dla nas, okres lęgowy występuje u komarów dość często - średnio co 4 dni. Co ciekawe, jednorazowo komarzyce potrafią wypić ponad 5 mg krwi, czyli dwukrotnie więcej niż same ważą!

Komary czują nasz oddech i strach!

Tym, co sprawia, że komary wybierają nas na swoje ofiary jest przede wszystkim dwutlenek węgla z naszego oddechu, a także kwas mlekowy, którym “pachnie” nasz pot. Receptory komarów są szczególnie wyczulone na te bodźce i to właśnie dzięki nim jesteśmy przez nie lokalizowani.

Naukowcy potwierdzili, że komarzyce znacznie chętniej wybierają na cel swoich ataków osoby, w których oddechu wyczuwany jest etanol. Jedna z teorii mówi, że ma to związek z wyższą temperaturą ciała po wypiciu alkoholu. Stwierdzono też, że krwiożercze komary zdecydowanie wolą kobiety o jasnych włosach niż brunetki. Na razie jednak nikomu nie udało się jednoznacznie wyjaśnić dlaczego tak się dzieje.

To najbardziej zabójcze zwierzęta na Ziemi

Mimo bardzo małych rozmiary (osiągają maksymalnie 6 mm, zaś waga ich ciała to 2,6 mg) komary zaliczane są do najbardziej "zabójczych" stworzeń na Ziemi. Powodem tego są przenoszone przez komary choroby m.in.: malaria, żółta febra, denga, filariozy, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych (West Nile virus), gorączka doliny Rift. Chroby te są ogromnym problem zwłaszcza w Afryce i krajach tropikalnych. Szacuje się, że rocznie na malarię umiera na świecie około miliona osób.

Krótkie jest życie komara

Komary nie mają łatwego życia - na każdym kroku czyhają na nie zagrożenia i drapieżniki, które traktują je jako swój przysmak. Do największych wrogów komarów zaliczane są ryby oraz ważki, które żywią się ich larwami. W Polsce komarami żywią się też między innymi jaskółki, żaby, a także jeżyki (ten gatunek ptaków w ciągu doby potrafi upolować nawet do 20 000 komarów!).

Nawet jeśli nie dopadnie ich żaden drapieżnik to i tak komary nie pożyją zbyt długo. Średni czas długości życia samca wynosi około 10 dni, samice mogą przeżyć od 6 do 8 tygodni. W stanie zimowej hibernacji zapłodnione samice potrafią przetrwać nawet do około 6 miesięcy. Nie pobierają w tym czasie pokarmu.

Czy zagraża nam komar tygrysi?

Komar tygrysi swoją nazwę zawdzięcza srebrnobiałym paskom na odwłoku. Pochodzi z Azji, jednak bardzo łatwo rozprzestrzenia się na inne kontynenty. Owad przeniósł się poza swój naturalny teren występowania dzięki zużytym oponom samochodowym, które były transportowane z Dalekiego Wschodu do Europy i USA. Ponieważ w zagłębieniach opon zalegała woda, komary miały warunki, aby się rozmnażać. Komar ten stwarza zagrożenie ze względu na liczne choroby, które przenosi.
Media biją na alarm, jednak naukowcy podchodzą do sprawy ze spokojem. Twierdzą, że komar tygrysi nie ma prawa występować, ponieważ u nas jest za chłodno. Ponadto owad ten bardzo kiepsko lata, więc nie jest w stanie się utrzymać w tych rejonach Europy, w których występuje klimat umiarkowany.
Podkreślają też, że jeśli  na danym terenie odnotuje się występowanie komara tygrysiego, to potem znika on z miejsc, w które został zaintrodukowany.

Sposoby na radzenie sobie z komarami

Jednym z podstawowych metod na walkę z komarami jest ich odstraszanie. Odstraszająco na krwiożercze komary działają olejki eteryczne. Wystarczy niewielką ilość wetrzeć w skórę i możemy czuć się bezpiecznie. Nawet popularny olejek waniliowy, który jest używany do wypieku ciast może być skutecznym środkiem przeciwko komarom. Również rozpylenie olejków eterycznych przy użyciu kominków aromaterapeutycznych zniechęci komary. Podobne działanie ma ocet. Możemy nim posmarować odsłonięte części naszego ciała. Komary nie przepadają też za zapachem pewnych roślin. W ogródku, na balkonie czy na parapecie możemy posadzić kocimiętkę, bazylię, pomidory czy popularne pelargonie.

Jeśli jednak zostaliśmy już pokąsani przez tych małych krwiopijców możemy zastosować doraźne środki łagodzące skutki ukłuć komarów - np. żele i kremy, które zmniejszają uczucie swędzenia i łagodzą opuchliznę. Jeśli nie mamy pod ręką żadnych środków doraźnie pomóc może również plasterek cytryny lub cebuli położony w miejscu ukąszenia. 

Nauka przez zabawę!

Organizujemy wyjątkowe zajęcia dla przedszkolaków oraz dzieci w szkole podstawowej. Przeprowadzamy bezpieczne eksperymenty i realizujemy tematy z różnych dziedzin nauki.

Strona główna » Ciekawostki naukowe » Strona 3

Skóra ciemnieje od słońca, a włosy jaśnieją - dlaczego tak się dzieje? Uważamy opaleniznę za przejaw zdrowia, jednak w rzeczywistości ciemnienie skóry jest reakcją obronną naszego organizmu na nadmiar promieniowania ultrafioletowego. Odpowiedzialna za to zjawisko jest melanina - naturalny pigment, który powstaje w skórze w procesie melanogenezy. Od ilości melaniny zależy kolor naszej skóry, włosów, a także tęczówki oka.

Melanina, melanocyty i melanosomy

Naskórek składa się z pięciu warstw, najbardziej zewnętrzna to rogowa, a następnie jasna, ziarnista, kolczysta i podstawna. U osób o jasnej karnacji melanina występuje tylko w warstwie podstawnej czyli najgłębiej położonej graniczącej ze skórą właściwą, natomiast osoby o ciemnej karnacji mają melaninę we wszystkich warstwach naskórka, stąd też ciemniejszy kolor ich skóry.

Melanina powstaje w specjalnych komórkach zwanych melanocytami, które znajdują się w podstawnej warstwie naskórka. Melanina gromadzi się w melanocytach, w specjalnych „zbiorniczkach” zwanych melanosomami. Następnie jest ona przekazywana do otaczających melanosomy komórek naskórka. Pod wpływem jednego z bodźców, tj.: skłonności genetyczne, hormony lub czynniki zewnętrzne, w tym także promienie UV – melanosomy pękają i barwnik uwalnia się do komórki. Melanina zawsze gromadzi się w komórkach między jądrem komórkowym (gdzie znajduje się nasz materiał genetyczny – DNA) a powierzchnią komórki zwróconą do światła. W ten sposób chroni DNA przed uszkodzeniami powodowanymi przez promieniowanie ultrafioletowe. Tak więc, komórki barwnikowe wyrzucają melaninę po to, by stworzyć blokadę dla tych promieni i uniknąć poparzeń skóry.

Jak powstaje opalenizna?

Skóra ciemnieje od słońca dwuetapowo:

  • Najszybciej zauważalne, lekkie ciemnienie skóry jest wynikiem działania promieni UVA. To właśnie pod ich wpływem melanina jest uwalniana do komórek naskórka.
  • Opalenizna pod wpływem działania promieni UVB pojawia się z opóźnieniem – po ok. 3 dniach. Dzieje się tak, ponieważ promienie UVB wpływają na powstawanie nowych komórek produkujących melaninę – melanocytów a to zabiera trochę czasu. Nowe dawki melaniny są następnie przekazywane do komórek naskórka, dając efekt przyciemnienia skóry.

Promienie UVB prawdopodobnie powodują także uwolnienie pewnych czynników hormonalnych, które krążąc w organizmie prowadzą do namnażania się melanocytów, nie tylko w miejscach wystawionych na działanie słońca. To dlatego czerniak – złośliwy rak skóry, może także pojawić się w miejscach chronionych przed słońcem.

Dlaczego opalenizna blednie?

W wyniku procesu odnowy komórkowej, komórki z melaniną stopniowo wędrują na powierzchnię naskórka, wypychane przez powstające grupy „młodszych” komórek. Gdy dotrą one do zewnętrznej warstwy naskórka – rogowej, obumierają. Następnie ulegają one stopniowemu i niewidocznemu dla oka procesowi złuszczania. W wyniku tego procesu cząsteczki melaniny usuwane są wraz z martwymi komórkami naskórka. Dlatego też z czasem opalenizna blednie.

Dlaczego włosy jaśnieją pod wpływem słońca

Melanina zawarta we włosach także je trochę chroni. Ponieważ włosy ciemne zawierają więcej barwnika, są lepiej chronione niż jasne. Najbardziej narażone na promieniowanie UV są włosy siwe i rozjaśnione. Melanocyty występują jednakże tylko w obrębie cebulki włosa. Jeżeli na włos przez dłuższy czas świeci Słońce, a w konsekwencji promienie docierają do melanocytów, to ich ziarnistości z melaniną przesuwają się nieco wyżej w komórce tak, aby osłonić jądro komórki przed negatywnym działaniem ultrafioletu. Natomiast melanina zgromadzona we włosach pod wpływem takiego promieniowania traci kolor, łuski włosa otwierają się a włosy stają się jaśniejsze. Ponieważ włosy są martwe i nie zawierają melanocytów, nie mają własności regeneracyjnych. Odbarwienie barwnika zawartego we włosach jest trwałe. Jest to proces analogiczny do odbarwiania się m.in. farb.

Strona główna » Ciekawostki naukowe » Strona 3

Dlaczego truskawka jest taka niesamowita? Ma wiele nazw zwyczajowych: poziomka ananasowa, poziomka wielkoowocowa, ale tak naprawdę nazywa się Poziomka truskawka (Fragaria ×ananassa Duchesne). Jest mieszańcem dwóch gatunków poziomki z rodziny różowatych (Rosaceae Juss.). Mieszaniec ten został uzyskany w Europie przez skrzyżowanie pochodzącej z Ameryki Północnej poziomki wirginijskiej (F. virginiana Mill.) z chilijską (F. chiloensis (L.) Mill.), które zaszło przypadkiem na początku XVIII wieku. Jako pierwszy opisał ją Antoine Nicolas Duchesne.

Biologia i genetyka truskawki

Smaczny i pachnący owoc truskawki tak naprawdę owocem nie jest. Owocami właściwymi są liczne, drobne orzeszki
(wieloorzeszkowiec) zawiązujące się na jego powierzchni. Taki typ owocu to owoc zbiorowy nazywany w przypadku truskawki jagodą pozorną. Powstaje on z rozrastającego się po zapyleniu dna kwiatowego.

Truskawka jest niesamowita pod względem genetycznym. Jest oktaploidem o liczbie chromosomów 2 n = 8 x = 56 i przybliżonej wielkości genomu 1C = 708-720 Mb. Oba gatunki (Fragaria virginiana i Fragaria chiloensis), z których powstała w wyniku naturalnej hybrydyzacji w wieku XVIII także były oktaploidami. Szczegółowa analiza genomu doprowadziła do wniosku, że genom pochodzi od trzech dzikich gatunków diploidalnych. Cztery z subgenomów pochodzą od diploidalnego osobnika F. vesca, dwa od diploidalnego osobnika F. iinumae oraz kolejne dwa od nieznanego przodka spokrewnionego z F. iinumae

Truskawka jest niesamowita ze względu na własności odżywcze

Truskawki posiadają więcej witaminy C niż cytryny czy grejpfruity. Zawarta w nich witamina PP reguluje m.in. dotlenienie krwi. W owocach tych znajduje się bogactwo soli organicznych, poprawiających przemianę materii i pektyn, oczyszczających jelita z resztek pokarmu i korzystnie wpływających na florę bakteryjną.

Zawarte w truskawkach wapń i fosfor wzmacniają kości i zęby, poprawiają pracę mięśni, a w połączeniu z magnezem  – odkwaszają organizm. Co więcej, poprzez spalanie tłuszczów owoce te posiadają właściwości odtruwające i oczyszczające. Dzieje się tak za sprawą bromeliny, enzymu odpowiadającego za rozkład białka. Poleca się więc truskawki osobom, które mają kłopoty z trawieniem białek lub które borykają się nadprogramowymi kilogramami.

Ze względu na wysoką zawartość żelaza, truskawki są również ważnym składnikiem kobiecej diety. Chronią przed anemią, wzmacniają organizm, wpływają odświeżająco na cerę i włosy. Są wielkim sprzymierzeńcem w walce z chorobami reumatycznymi i artretycznymi, a także obniżą kwasowość moczu i z tego powodu poleca się je przy schorzeniach wątroby, nerek, kamieniach moczowych i żółciowych oraz przy podagrze.

Truskawki, cebula i czosnek posiadają w swoim składzie wyjątkowo cenny składnik  – fitocydy. Są to związki o właściwościach bakteriobójczych, bardzo istotne np. podczas leczenia stanów zapalnych jamy ustnej. Truskawki zawierają również kwas elagowy, który neutralizuje substancje rakotwórcze. Są na liście tych naturalnych owoców, które najlepiej wspomagają profilaktykę nowotworową.

Truskawki zawierają brom, który w doskonały sposób ułatwia zasypianie. Dlatego tym, którzy cierpią na bezsenność, dobrze zrobi niewielka porcja truskawek przed snem.

Okazuje się, że truskawki wybielają zęby! Można bezpośrednio myć nimi zęby (oczywiście nie zapominając o zwykłej paście) lub robić płukanki. Mówi się, że oprócz właściwości wybielających, truskawki wspaniale czyszczą zęby, a ich częste spożywanie zapobiega osadzaniu się kamienia.

Zdarzają się osoby uczulone na truskawki. Objawami alergii pokarmowej najczęściej są różnego rodzaju pokrzywki, a także bolesne biegunki. Truskawek nie powinny jadać osoby ze stwierdzoną nadwrażliwością na salicylany, ponieważ owoce te zwierają duże ich ilości.

Ciekawostki o truskawkach

Od wieków uważano, że truskawki to najlepszy afrodyzjak. Ze względu na swój czerwony kolor i kształt przypominający serce, stały się symbolem Wenus, greckiej bogini miłości. We Francji istniała tradycja przyrządzania zupy truskawkowej dla nowożeńców. Do dziś niektórzy uważają, że jeśli ktoś przepołowi truskawkę i podzieli się nią ze swym wybrankiem lub wybranką, wkrótce te dwie osoby połączy gorące uczucie!

We Francji truskawki nazywa się „fraise”, a we Włoszech „fragola”. Nazwy te mają prawdopodobnie ścisły związek ze smakiem truskawek i skojarzeniami, jakie wywołują. Przypuszcza się, że w Polsce nazwa „truskawka” pochodzi od wyrazu dźwiękonaśladowczego „trusk”, który słychać podczas obłamywania liści i pędów truskawek.

Największym dostawcą truskawek na świecie są Chiny. Polska jest na drugim miejscu!